piątek, lutego 13, 2009


Od dzisiaj zyje na kredyt.. Bylem milimetry od smierci, jakis debil wyjechal mi zza samochodu, ktory skrecal z dwupasmowki w lewo. Postanowil zdazyc przeskoczyc przez dwupasmowke. Przecz z debilami w maluchach. Na szczescie dzieki mojemu opanowaniu i kunsztowi, aktywnej pracy hamulcem i mikroruchom kierownicy wyszedlem jakims cudem z opresji, na milimetry.
----
f/3.2 1/800sec ISO400 200mm Sigma 70-200/2.8

2 komentarze:

Anna pisze...

Uff, dobrze, że zachowałeś zimną krew.

Anonimowy pisze...

A praca klaksonem była?